Zaczęło się od zwykłego dnia. Wsiadłem do auta, jak co dzień, przypiąłem telefon do uchwytu i zacząłem nagrywać. Dzień dobry, dzień dobry wszystkim. Kłaniam się niziutko. Co tam u was słychać? Bo…

Zaczęło się od zwykłego dnia. Wsiadłem do auta, jak co dzień, przypiąłem telefon do uchwytu i zacząłem nagrywać. Dzień dobry, dzień dobry wszystkim. Kłaniam się niziutko. Co tam u was słychać? Bo...

Jeszcze nie zdążyłem dobrze przypiąć telefonu do uchwytu, bo oczywiście znowu zapomniałem go kupić, a już musiałem startować. Dzień dobry, dzień dobry wszystkim. Kłaniam się niziutko. Co tam u was słychać?

Thumbnail

Bo ja jestem strasznie wypruty. Tyle pracy, że ledwo zipię. Najgorsze, że warsztat nadal nie wystartował. Na razie jest zamknięty, a roboty przed nami tyle, że aż trudno uwierzyć.

Chcemy, żeby wszystko wyglądało porządnie, żeby miało ręce i nogi, ale to nie jest takie proste. Kończymy bardzo późno. Wczoraj skończyliśmy koło północy, a dzisiaj mamy chyba najgorszą robotę. Marcin dalej walczy na rusztowaniu, a my z Kamilem wzięliśmy się za coś, czego nikt nie lubi.

W tle cały czas myślę o wakacjach. Wiesz, zawsze szukam takiego fajnego, cichego miejsca. Takiego, gdzie słonko świeci, a dookoła spokój. Wczoraj było pochmurno, ale dzisiaj pięknie świeci.

Chyba pojedziemy do Chorwacji. Mógłbym jechać dalej, na Albanię czy gdzieś tam, ale przy tym zmęczeniu nie wiem, czy dam radę taki kawał drogi. W pracy jestem do piątku, a od poniedziałku mam wolne. Chyba mam wolne, bo będąc na swoim, to nigdy nie wiesz, czy chłopaki ci pozwolą odetchnąć.

Planujesz sobie wolne, a tu nagle wychodzi, że musisz coś ogarniać. Do tego dochodzi przeprowadzka firmy. Zmiana miejsca przy spółce to naprawdę ogromne przedsięwzięcie. Wczoraj byłem w urzędzie gminy, bo trzeba wszystko pozmieniać.

KRS-y, jakieś inne formalności, nawet śmieci odbierają z innego punktu. Wszystko się zmienia, a pracy przy tym tyle, że człowiek pada na twarz. A przy okazji, widzieliście ceny paliwa? Wczoraj już podchodziło pod osiem złotych.

Osiem złotych i dwadzieścia groszy za litr to jest przegięcie. Nie do wytrzymania. Co oni robią z tym paliwem? Nie oszukujmy się, ale gratuluję naszemu rządowi, naszemu panu premierowi, który tak chętnie i twardo rozdaje paliwo sąsiadom.

Bo oni potrzebują, oni potrzebują wszystkiego, a my mamy być robolami, którzy będą zasuwać na to wszystko. Tam trzeba pomóc, a nam kto pomoże? Wszyscy się śmiali z Orbana, że odsuwa od siebie Unię Europejską, że tak i owak. Ja nie mówię, że Rosja jest w porządku, bo nie jest.

Ma za uszami bardzo dużo. Ale wkładać kij w mrowisko to nie jest żadna sztuka. Oni stwierdzili, że nie będą się wpierniczać w te sprawy i najlepiej na tym wyszli. A teraz Ukraińcy mówią, że Węgry nie pomogły, że są przeciwko nim.

A to przecież jeden wielki cyrk. Ten komik chodził i zbierał jałmużnę, a zawsze mówił, że mało, mało, daj daj daj. A to wszystko dlatego, że Unia nałożyła potężne kary na tych, którzy biorą cokolwiek od Rosjan. Bo w ten sposób zasilamy ich w broń, a ta broń zabija niewinnych ludzi.

Ja nie będę wnikał, czy to jest tak, czy siak. To jest po prostu handel. Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do sklepu. Wchodzicie tam tylko dlatego, że jest dobra cena.

Więc skoro cena kusi, to dlaczego nie brać? Bardzo wielu z was, którzy mówią, że coś powinno zniknąć z powierzchni ziemi, i tak bierze ten towar. I ja im się nie dziwię. Cena mówi sama za siebie.

To jest całkiem normalne zjawisko. To się nazywa konsument. Każdy musi się gdzieś zaopatrzyć, czy to w paliwo, czy w części, czy w cokolwiek innego. Tak samo z olejami.

Na jedną dużą markę olejową nałożono ogromną karę milionową, bo brali z Rosji bazy olejowe. Myślę, że Polacy powoli zaczynają się budzić i widzieć, co się dzieje. I tak samo będzie z Unią Europejską, która też się niedługo obudzi. Już Czesi i Słowacy zaczynają mówić, że coś tu nie gra.

Szkoda, że my obudziliśmy się tak późno. Pamiętacie, jak nagrałem ten filmik, na którym ukraińskie dzieci nam podziękowały? Ja nie chciałem wtedy mówić, że będą nas cyckać z paliwa czy ze wszystkiego innego. Chciałem tylko pokazać, że my im otwarcie pomagamy, otwieramy serca i domy, a oni nam rozwalają samochody.

Gdybyśmy wtedy wykonali taki piękny gest, to ja osobiście, będąc na ich miejscu, nauczyłbym swoje dzieci, że Polakowi nie wolno zrobić krzywdy. Że masz Polaka bronić, masz za nim biegać, w razie czego masz mu pomagać, bo on otworzył przed tobą wszystko. Ja bym powiedział dzieciom i znajomym, że zrobię wszystko, żeby Polakowi nie stała się krzywda. A u nich nic takiego się nie stało.

Przecież to tylko biedne dzieci, każde dzieci rozrabiają. Zgadza się, każde dzieci rozrabiają. Tylko że to dorośli wychowują dzieci. Pamiętacie, jaki się wtedy wylał na mnie hejt, że jestem onuca, że jestem ruski, że za Putinem jestem.

Ja mówię, za jakim ruskim? To były dzieciaki, które przyszły i porozrabiały. Polskie dzieci też mogły przyjść i porozrabiać. Ale dlaczego nie przyszły?

Bo ich rodzice nauczyli ich dobrych manier. My, Polacy, potrafimy nauczyć dzieci, co jest dobre, a co złe. A tutaj niestety Ukraińcy nie nauczyli swoich dzieci, że nie wolno niszczyć cudzej własności. Tym bardziej po tym wszystkim, co się wydarzyło, powinni powiedzieć dzieciom, że Polak pomógł, otworzył drzwi i serce, więc nawet nie waż się, bo sam ci tak przetrzepię skórę, że popamiętasz.

Tak trzeba było nastraszyć dzieci i powiedzieć, co jest niedobre. A my nie wiemy nawet, co my z tego mamy. Płacimy za te wszystkie Starlinki i inne rzeczy, a tutaj podziękowania nie ma żadnego. Hej, hej, witam serdecznie.

Chętnie bym coś przeczytał, ale znowu nie wziąłem okularów. Przepraszam najmocniej. Następnym razem wezmę je na pewno i wszystko będzie dobrze. Nie patrzyłem teraz na cenę paliwa, bo nie przejeżdżałem koło stacji, ale wczoraj już było wysoko.

U nas na Dolnym Śląsku podchodziło pod osiem złotych i to już jest naprawdę wysoka cena. Rząd mówi, że uwolnił niską cenę. Spoko, tylko że u sąsiadów jest jeszcze taniej. U kogoś tam widziałem, że jest po siedem pięćdziesiąt cztery.

Bardzo drogo. Kiedyś za dziesięć złotych można było kupić dwie paczki fajek, a teraz za dziesięć złotych nic nie kupisz. Ktoś pyta o Corollę z 2018 roku. Myślę, że warto.

To jest bardzo fajne auto. Ogólnie Toyoty zawsze będę polecał, bo to są bardzo wytrzymałe samochody. Mają bardzo mało awarii na pokładzie. Oczywiście, nie ma aut bezwaryjnych, ale Toyota jest naprawdę mało awaryjnym samochodem.

Porządnie wykonana. Gdyby jeszcze popracowali nad tą blacharką, to już w ogóle byłoby coś niesamowitego. Ale bardzo dużo ludzi kupuje Toyoty i wiem, dlaczego się cenią. Taksówkarze chętnie kupują te Priusy i inne modele właśnie dlatego, że to są pancerne samochody.

A propos, u nas na parkingu mamy autohandel pod najemcę. Przez miesiąc jest z nami człowiek, który handluje autami. Staliśmy sobie z Mateuszem z boku i patrzyliśmy, jaki on ma przemiał tych samochodów. Szok, nie do wierzenia.

Kupują, sprzedają, kupują, sprzedają. I to nie są żadne trupy składane z dziesięciu sztuk. Gość jeździ po całej Polsce i kupuje auta. Widziałem wczoraj, jak ktoś miał zderzak łatany przez jakiegoś kowala.

On siadł na necie, znalazł używany zderzak w idealnym kolorze, kupił, wymontował stary, założył nowy i auto od razu jest więcej warte. Miał nawet fajnego Porsche Cayenne. Ale zamienił go na Audi A4. Za to RS, pięćset koni.

Nie wiem, jakie ma spalanie i nie patrzę na to. Komputer pokładowy pokazuje teraz jakieś sześć-siedem litrów, ale na ten komputer nie ma co patrzeć, bo on zawsze pokaże to, co chce, a nie to, co ty byś chciał. Najlepiej zatankować do pełna, przejechać sto kilometrów, znowu zatankować do pełna i wtedy masz miarodajny wynik. Ktoś pisze, że boi się, że w skodzie kończy się skrzynia biegów.

Wiesz co, poczekaj, bo zaraz powiem coś, co was zaskoczy. Tu są dziury, bo całą drogę do Oławy remontują. Ale jak skończą, będzie ładna droga. A co do skrzyni, to słuchaj, jeżeli coś się z nią dzieje, to Mirex naprawi.

Tylko nie wiem, czy on już wrócił do napraw, bo ma problemy zdrowotne. Ale ktoś podpowiada, że skrzynię można kupić za grosze i to też jest prawda. Tych skrzyń jest dużo i kosztują może trzysta, pięćset złotych. To maksimum.

Jak tak, to nawet nie warto myśleć o robocie. Wystarczy podjechać na złomowisko, kupić taką skrzynię, wstawić i jeździsz dalej. To jest jak rozrusznik – jedziesz, kupujesz drugi i po sprawie. Przepraszam, ale nie mogę teraz czytać waszych komentarzy, bo jadę i nie jestem w stanie.

Ale zaraz będę miał chwilę. No i jesteśmy w Oławie. To już sukces. Dojechaliśmy.

Ja ledwo siedzę, jestem taki wypruty. Chłopaki pewnie też ledwo żyją. Ale dojechaliśmy. A jeśli chodzi o kupowanie na Allegro, to powiem wam tak.

Allegro bardzo mocno pilnuje kupujących. Jak tylko sprzedający dostanie negatywa, od razu reaguje, bo sprzedaż mu spada. Dlatego nawet jak kupisz coś zepsutego i dasz negatywa, to on tego nie chce. Lepiej załatwić sprawę polubownie.

Wiem, co mówię, bo właśnie daliśmy trochę ciała. Przy takiej ilości paczek zdarzyło się, że podmieniliśmy etykiety. Zamiast kolega dostać zamówiony olej, dostał ceramizator. Do tego obcokrajowiec, który nie zna polskiego.

No i co? Powiedziałem, niech sobie zatrzyma ten ceramizator, a ja zaraz wysyłam mu właściwy olej. Wolałem poświęcić ten towar za kilkadziesiąt złotych, niż mieć negatywa i problemy. To się po prostu opłaca.

W Oławie musicie uważać na pieszych. Oni w ogóle nie patrzą na ulicę. Wchodzą, ładują się od razu pod auto. Słowo wtargnięcie to mało powiedziane.

Dlatego jeździmy tu bardzo wolno, maksymalnie czterdzieści na godzinę. Nie próbujcie jechać szybciej. To jest policyjne miasto, dosłownie, i traktują pieszych jak świętości. Wczoraj trzy razy ludzie wchodzili mi od razu na pasy.

Ty możesz być metr od przejścia, a on i tak wejdzie. Wchodzą momentalnie. Więc uważajcie, jak będziecie w Oławie. No dobrze, zbliżamy się do końca trasy, więc będę się z wami powoli żegnał.

Przepraszam, że nie odpowiedziałem na wszystkie pytania, ale jadąc po prostu nie jestem w stanie czytać komentarzy. Umówmy się na jutro, wtedy odpowiem już na wszystkie wasze pytania, na spokojnie. Obiad zjem, odpocznę i będziemy gadać. Widziałem nawet ogłoszenie o garażu do wynajęcia.

Może się przyda. A teraz już lecę do pracy. Miłego dnia wszystkim życzę.

Do jutra.