Dzwoni telefon w środku dnia, odbieram, a w słuchawce słyszę zimny, urzędowy ton: „Wypowiadamy umowę najmu ze skutkiem natychmiastowym. Wojsko przejmuje teren”. Stałem w swoim warsztacie, który…

Dzwoni telefon w środku dnia, odbieram, a w słuchawce słyszę zimny, urzędowy ton: „Wypowiadamy umowę najmu ze skutkiem natychmiastowym. Wojsko przejmuje teren”. Stałem w swoim warsztacie, który...

Siemanko, cześć, tu Radek z Warsztatowych Historii. Dzisiaj materiał jest wyjątkowy, bo nie nagrywamy u nas, we Wrocławiu, ani w Czernicy, ani w żadnej z naszych okolicznych miejscówek. Wstaliśmy dzisiaj skoro świt, bo przynajmniej z godzinę po czwartej rano szybkie mycie zębów, śniadanko i wiór w drogę. Pokonaliśmy ponad czterysta kilometrów, żeby dotrzeć tutaj, do firmy Halmot pod Toruniem.

Thumbnail

A po co? Po to, żeby zobaczyć, czy w końcu uda nam się postawić coś swojego, zamiast wiecznie wynajmować i martwić się o przyszłość. Wszystko przez to, że dostaliśmy natychmiastowe wypowiedzenie najmu. Dokładnie tak, natychmiastowe.

Grupa zbrojeniowa, do której należy teren, dostała dotację i to jest teren wojskowy. Krótko mówiąc, wojsko przejmuje teren pod rozbudowę i wszyscy musimy się wynieść. Jeszcze do tego miałem podpisane całkiem spore zobowiązania finansowe. Płaciłem za wynajem sto czterdzieści cztery tysiące złotych rocznie, a wynajmowałem przestrzeń znacznie większą niż realnie potrzebowałem do pracy.

Po prostu takie były warunki, trzeba było wziąć całość. I teraz powiedz mi, co byś powiedział na produkt, który kosztuje sto pięćdziesiąt tysięcy? No, to jest absolutnie niemożliwe. Dosłownie niemożliwe.

I właśnie w tym momencie wkraczają chłopaki z Halmotu. Przygotowali dla nas naprawdę merytoryczny materiał i pokazali, jak można rozwiązać ten problem. Ale zanim wejdziemy do środka, słuchajcie, to jest produkt, który nazywamy halą w paczce. To jedyny taki wyrób w tej chwili w Europie.

Kupujecie gotowy zestaw i możecie go złożyć we własnym zakresie, w ciągu tygodnia, z pomocą kolegów. Oczywiście, jest kilka opcji do wyboru. Możecie zamówić samą płytę fundamentową, możecie wykonać ją samodzielnie, a możecie zdecydować się na wersję prefabrykowaną, czyli gotową konstrukcję, którą wystarczy przywieźć i ułożyć. Ta prefabrykowana opcja jest odrobinę droższa, bo to kwestia prefabrykacji, ale oszczędza mnóstwo czasu, bo całość można postawić w dosłownie jeden dzień.

Patrząc na to wszystko, widać, z jakich komponentów to się składa. Wszystkie są naprawdę grube, solidne i co ważne, ocynkowane ogniowo. Wszystkie elementy są zginane na specjalnych giętarkach, więc wytrzymałość takiego jednego profilu to są dziesiątki ton. Nie ma żadnych słabych punktów.

Chłopaki z Halmotu słyną z tego, że używają tylko sprawdzonych rozwiązań. Kotwy chemiczne do montażu słupów na płycie fundamentowej to nie jest żaden standardowy produkt z marketu. Zwróćcie na to uwagę, bo to ważne. Do mocowania balustrad kupuje się różne rzeczy, ale tutaj są zastosowane takie kotwy, które schną w pięć minut i to w stu procentach.

Nie trzeba czekać kilku godzin. To jest kluczowa sprawa przy takim montażu. Cała płyta fundamentowa, którą widać, jest prefabrykowana i przystosowana do tego, żeby w dowolnym miejscu przykręcić do niej podnośnik. Nie musicie się martwić o to, gdzie później stanie wasz sprzęt, bo wzmocnienia są praktycznie wszędzie.

Kolejna rzecz, konstrukcja. Zamawiacie prefabrykowaną konstrukcję przygotowaną do połączenia na głównych wiązarach. To jest serce całej hali. Do montażu używamy wyłącznie zakrętarki.

Nie bierzemy do ręki żadnych innych narzędzi, niczego nie przycinamy, niczego nie dopasowujemy. Wszystko idealnie do siebie pasuje i po prostu skręcamy. To wszystko przemyślane w najdrobniejszym szczególe. W podstawowej obudowie hali zawiera się dach, narożniki i części ścian szczytowych.

Cała reszta to już kwestia indywidualnych potrzeb. W naszym przypadku potrzebujemy miejsca na biuro, na sanitariaty i najważniejsze, myślę bardzo mocno nad tym, żeby za rok dołożyć jeszcze jeden moduł i zrobić kanał. Dlaczego? Bo oprócz samochodów osobowych, które planujemy obsługiwać na co dzień, chcielibyśmy wziąć pod uwagę busy.

Ale tutaj jest pewna ważna uwaga. Jeżeli ktoś planuje pracować na wyższych samochodach, to jest kilka opcji. Standardowy podnośnik dwukolumnowy podnosi do stu dziewięćdziesięciu centymetrów i to jest jego maksymalny wysów do góry. W przypadku wyższych aut, czyli na przykład busów, montujemy po prostu kanał.

Wtedy nawet wyjdzie to taniej, bo dołożenie drugiego modułu, który daje wam kanał, jest tańsze niż podnoszenie całego budynku do góry. Pamiętajcie, że ogrzewacie kubaturę, a nie metry kwadratowe. Po co robić halę pięciometrowej wysokości i ogrzewać tyle powietrza, jeżeli do podniesienia busa użyjecie tego raz na jakiś czas, a normalnie będziecie pracować na samochodach osobowych? A jak już mówię, bezpieczeństwo to podstawa.

Owszem, są podnośniki czterotonowe, a nawet pięciotonowe, ale uwierzcie mi, że podnoszenie takiego busa to jest duże ryzyko. Nawet nie macie pojęcia, kiedy wyciągniecie silnik, zacznie wam przeważać i dojdzie do nieszczęścia. Dlatego kanał jest rozwiązaniem zdecydowanie bezpieczniejszym i w pełni profesjonalnym. Wchodzimy do środka.

W środku robi wrażenie. Popatrzcie na to, widzicie tą bramę? Jest ustawiona pod kątem. Widzicie to?

To jest celowe działanie. Zobaczcie, jak ustawimy sobie tutaj podnośnik samochodowy i podniesiemy auto do góry, to brama w niczym nie przeszkadza. Gdyby była zamontowana standardowo, to po podniesieniu pojazdu na wysokość mielibyśmy problem z otwarciem. A tak, wszystko gra.

W środku jest naprawdę dużo miejsca. Jest miejsce na biurko, jest kącik na poczekalnię dla klienta, jest nawet przestrzeń na wystawkę z akcesoriami do sprzedaży. Można to wszystko tak zaaranżować, że warsztat będzie wyglądał profesjonalnie i przytulnie na raz. To nie jest jakaś tam prowizorka, tylko pełnoprawne zaplecze do pracy.

I wiecie co? Chyba nadszedł czas, żeby przejść do sedna sprawy. Wracając do tematu naszej sytuacji, chłopaki z Halmotu to naprawdę ogarniają. Sami są właścicielami tego miejsca i zaprosili nas, żebyśmy zobaczyli, jak to wszystko wygląda od podszewki, co jest grane w praktyce, a nie tylko w teorii.

Cała ta hala to jest produkt, który bardzo mocno wpasowuje się w nasze potrzeby. Możemy ją postawić u siebie, mamy teren, mamy pomysł, a dzięki temu, że całość można złożyć samodzielnie, oszczędzamy mnóstwo kasy na ekipie budowlanej. Wystarczy tylko płyta fundamentowa, konstrukcja i obudowa. I gotowe.

Miejsce, które można dopasować do własnych potrzeb, a nie dopasowywać swoje potrzeby do tego, co akurat jest w ofercie. To nie jest tak, że kupujecie jednego dużego gotowca i musicie się z tym męczyć. Tutaj macie pełną dowolność konfiguracji. Chcecie mniejszą halę?

Spoko. Chcecie większą? Też spoko. Chcecie w niej zrobić kanał?

Proszę bardzo. Dzięki temu macie naprawdę duże pole do popisu. Montaż całej konstrukcji to jest także nauka czegoś nowego i satysfakcja z tego, że zrobiliśmy to sami, od A do Z. Poza tym, jak już coś sami złożycie, to później dużo łatwiej jest to rozbudować i zmodyfikować.

Zaczynacie od małego modułu, a później w razie potrzeby dobudowujecie kolejny. To jest niesamowite, bo w dzisiejszych czasach ciężko kupić coś tak elastycznego, co można dopasować do własnych bieżących potrzeb, a jednak się da. I właśnie stąd ten pomysł, żeby dobudować ten kanał. Bo skoro mam taką możliwość, to czemu z niej nie skorzystać.

W tej chwili idealnie wystarczą nam dwa podnoźniki do obsługi samochodów osobowych, ale w przyszłości, jak zobaczymy, że jest zapotrzebowanie, to po prostu zamówimy kolejny moduł i rozbudujemy interes. Ważne, że nie musimy od razu inwestować w coś, czego nie potrzebujemy, a droga do rozbudowy jest bardzo prosta. Nie musimy wyburzać połowy hali, żeby coś tam dobudować, tylko wszystko można spokojnie poskładać, dokładnie tak samo, jak na początku. Hala ma to do siebie, że daje możliwość planowania z wyprzedzeniem.

A tutaj jest to naprawdę wyczuwalne. Chyba nie muszę dodawać, że podejście chłopaków jest bardzo konkretne i widać, że znają się na rzeczy. Sami pewnie nie raz mieli styczność z takimi problemami jak my, bo w końcu po to to wymyślili. Więc jeśli ktoś z was siedzi w motoryzacji, albo planuje otworzyć własny warsztat, czy jakiekolwiek inne przedsięwzięcie wymagające hali, to naprawdę warto się nimi zainteresować.

To jest świetna alternatywa dla wynajmu i własnej, niezagospodarowanej działki, którą mamy w perspektywie. Patrząc na całą tę sytuację, wychodzi na to, że to nawet dobrze, że dostaliśmy to wypowiedzenie. Gdyby nie to, nie dowiedzielibyśmy się o tym, że są takie rozwiązania. I nie musielibyśmy tak intensywnie szukać.

Może to był taki znak od losu, że trzeba w końcu postawić na swoje. Czas najwyższy zrzucić z siebie ciężar wynajmu i zacząć inwestować we własny kąt. Bo to, co mamy teraz, to jest tak naprawdę brak jakiejkolwiek stabilizacji, a dzięki temu, co prezentuje Halmot, w końcu mamy szansę na własne miejsce, które będzie pracować na nas, a nie my na cudzą własność. Zbliża się wielkimi krokami czas na podsumowanie całej tej wizyty.

Zobaczyliśmy, jak wygląda prefabrykowana płyta fundamentowa, konstrukcja i cała obudowa. Dowiedzieliśmy się, że montaż to bułka z masłem, że wszystko można poskładać w tydzień z ekipą znajomych. Jest to coś, co daje naprawdę dużo radości i satysfakcji. Bo widzicie, to nie jest tak, że płacicie za coś, czego nie rozumiecie.

Sami bierzecie udział w procesie powstawania waszego warsztatu i to jest piękne. Macie wpływ na to, co się dzieje, a nie tylko czekacie, aż ktoś wam postawi gotowy budynek. Tak że moi drodzy, podsumowując, jesteśmy bardzo na tak. Oczywiście, musimy przemyśleć sprawę kanału i tego, czy chcemy stawiać to w tym roku, czy może w przyszłym roku z samą prefabrykowaną płytą.

Ale jedno jest pewne, że ta wizyta dużo nam dała. Otworzyła nam oczy na to, że można zrobić to inaczej, taniej i szybciej, a przy tym nie rezygnując z jakości. Ogromny szacunek dla ekipy Halmotu za to, co robią. Jesteście naprawdę dobrze zorganizowani i wiecie, co robicie.

Polecamy każdemu, kto chce mieć takie cudo na własnej działce, a nie stać go na wydawanie miliardów na gotowca od dewelopera. To jest coś, co ma sens. Z tego miejsca dziękujemy wam za obejrzenie tego materiału. Jeśli podobał się wam ten odcinek i to, co robimy, to dajcie znać w komentarzu, zostawcie łapkę w górę i koniecznie napiszcie, co myślicie o takim rozwiązaniu.

Czy wy również postawilibyście halę od Halmotu, czy wolicie tradycyjne metody? Interesuje nas wasze zdanie. A także koniecznie sprawdźcie kanał Halmut, gdzie znajdziecie link w opisie. Tam zobaczycie dokładnie, jak wygląda cały proces montażu i jakie są szczegóły techniczne.

A my was pozdrawiamy, trzymajcie się ciepło i do zobaczenia w kolejnym odcinku. Na razie!