Stałam w kuchni, gdy Magda odstawiła filiżankę i cicho powiedziała, że jutro jedzie do szpitala na kontrolę i że może powinnam zastanowić się, czy chcę być na to gotowa. W salonie Tomek siedział…
Odwróciłam się do Magdy, która stała w drzwiach kuchni z filiżanką wystygłej już kawy. Widziałam, że chce coś powiedzieć, ale waha się, ugniatając brzeg ścierki w dłoniach. W końcu westchnęła i powiedziała cicho, że jutro rano jedzie do szpitala na kolejną kontrolę, i że może powinnam się zastanowić, czy chcę być na to gotowa. Wtedy … Read more